piątek, 28 czerwca 2013

Liam-Część 1

Jestem Violetta i mam 19 lat. Jestem Directioners. Co by tu jeszcze o sobie powiedzieć? A zapomniałabym. Od roku jesteśmy z Zaynem Malikiem razem, a od dwóch miesięcy mieszkamy wspólnie. Jednak dzisiaj to się zmieniło. Ale może lepiej wam opowiem:
Obudziłam się dość wcześnie. Spojrzałam na zegarem. Była 7.50, a Zayna już nie było w domu. Pewnie poszedł z chłopakami na próbe. W chwili, gdy zeszłam na dół, usłyszałam trzask drzwi. Byłam pewna, że to Zayn. Nie myliłam się. Ale nie był sam. Za nim stała jakaś dziewczyna. Wyglądała tak:
Podeszłam do Zayna, chcąc go przytulić. On jednak mnie odepchnął.
-Kochanie, co się stało?- spytałam troskliwie.
-Nie nazywaj mnie tak- powiedział odwracając głowę.- Ile potrzeba ci czasu na wyprowadzenie się stąd?
-Zaraz, zaraz...- zatkało mnie.- O czym ty mówisz?
-O tym co słyszysz- wtąciła się blondyna.
-Ciebie się nie pytałam!-  krzyknęłam na nią.
-Nie odzywaj się tak do mojej dziewczyny!- tym razem to Zayn podniósł głos.
-Ale... ale przecież to ja jestem twoją dziewczyną!
-Byłaś- poprawił mnie.- Wyprowadzisz się sama czy mam ci pomóc?
-Nie musisz- powiedziałam wbiegając do mojego pokoju.
Byłam załamana. Pierwsza rzecz, która przyszła mi na myśl to zeskoczyć z okna. Jednak coś mnie powstrzymywało. Odruchowo spojrzałam na telefon. Na ekranie wyświetlił mi się numer i zdjęcie Liama. Szybko odebrałam i zapłakanym głosem powiedziałam: Halo?
-Violu wszystko w porządku?
-Tak tylko mam małą proźbę.
-Słucham?
-Czy mogłabym zostać u ciebie na noc? Potem bym coś..
-Ależ oczywiście, że możesz- przerwał mi.- To o której mam po ciebie być?
-Za jakieś 15 minut dasz radę?
-Dla ciebie zawsze- powiedział słodkim głosem.
-To do zobaczenia.
Rozłączyłaś się nie czekając na jego odpowiedź. Szybko wyjęłaś z szafy dwie duże walizki i szybko zaczęłaś się pakować. Po chwili usłyszałaś dzwonek do drzwi.
*z perspektywy Zayna*
Pewnie myślicie, że jestem potworem. Ale to wcale nie tak. Dalej kocham Violettę, ale nie mogłem patrzeć na Liama. Widać po nim, że coś czuje do niej. Dlatego postanowiłem go uszczęśliwić. Pewnie się też zastanawiacie skąd się wzięła ta piękność, z którą przyszedłem. Otóż to jest Perrie. Także jestem w niej zakochany. Poopowiadałbym  wam o niej więcej, ale muszę otworzyć drzwi. Ledwo co je uchyliłem Liam władował się do środka.
-Co ty tu robisz?!-krzyknąłem na niego
-Mam takie samo pytanie do ciebie i do niej!- odkrzyknął pokazując na Perrie.
-Ona ma na im...
-Możemy już iść Liam- usłyszałem głos Violetty i natychmiast przerwałem.
-Czekaj pomogę ci- powiedział Liam podchodząc do niej.
-Może też ci pomogę- zasugerowałem....

Jaka będzie reakcja Violi? Zgodzi się czy nie? Dowiecie się w 2 części

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz