-Podoba ci się Niall?
-Słucham?- spytałam z niedowierzaniem. Zdziwiło mnie jego pytanie. Dlaczego on chciał to wiedzieć?
-Czy podoba ci się Niall?- powtórzył nieodrywając wzroku od płyty, której miał w ręce.
-Czemu pytasz?
-Tak bez powodu. Znalazłaś jakiś fajny film?
-Może być "spiral of life and death"?- spytałam pokazując mu płytę.
Liam tylko kiwnął głową i ruszył w stronę salonu.
Dałam Liamowi płytę i ruszyłam na swoje wcześniejsze miejsce- kolana Nialla. Usiadłam i popatrzyłam na bruneta. Miał smutną minę. Usiadł bez słowa na jeden z foteli.
*Kilka godzin później*
Obudziłam się wtulona w tors blondyna. Wszyscy jeszcze spali więc postanowiłam się trochę odświeżyć. Poszłam poszukać czegoś do przebrania. Ubrałam to. Potem poszłam do kuchni zrobić śniadanie. Postanowiłam, że zrobię im naleśniki. Szybko mi to poszło. Kiedy już kończyłam
poczułam na moich biodrach czyjeś ręce. Szybko się odwróciłam. Zobaczyłam uśmiechniętą twarz Liama. Widocznie miał dobry sen.
-Czujesz się już lepiej?- spytałam z troską w głosie.
-Przy tobie zawsze- odpowiedział z uśmiechem.
-Obudź resztę- powiedziałam kończąc smażyć ciasto na naleśniki.
Nawet nie zdążyłam wystawić wszystkiego, chłopcy siedzieli już przy stole.
-Szybko wam to poszło- powiedziałam ustawiając resztę na stole.
Śniadanie minęło nam w ciszy. Postanowiłam ją przerwać:
-To może gdzieś wyjdziemy?...
_______________________________________________________________________
Next już jutro
sobota, 17 sierpnia 2013
czwartek, 15 sierpnia 2013
Liam- Część 6
Nie dokończył, bo go przytuliłam.
-Już lepiej?- spytałam odsuwając się od niego.
-Jak ty to robisz?- odpowiedział pytaniem.
-Po prostu jestem sobą- powiedziałam z uśmiechem.
-To bądź ją dalej!- krzyknął przyciągając mnie do siebie.
-Violetta!Louis! Chodźcie tutaj!- zawołał was Liam.
-Już idziemy!- odkrzyknął Louis za mnie, po czym zwrócił się do mnie- To czego szukałaś?
-Dzbanka na kwiaty- powiedziałam odsuwając się od niego i podchodząc do jednej z szafek.
-Jakie kwiaty?- spytał podchodząc do ciebie.- Od kogo?
-Od Nialla. A co? Zazdrosny?
-Kto? Ja? Niee... Niby o co?
-No nie wie...
-Violetta, co tak długo?- spytał Niall wchodząc do kuchni.
-Już idę. Tylko szukałam dzbanka na róże- powiedziałam znajdując duży kufer z napisem "TYSKIE".- Mam! To co idziemy?
Szybko wyszłam z pokoju. Zobaczyłam, że wszystkie miejsca były zajęte, więc usiadłam na podłodze. Po chwili poczułam czyjeś ręce na swoim brzuchu. Moje ciało oderwało się od ziemi i po chwili usiadło na czyiś kolanach. Obejrzałam się aby zobaczyć, na kim siedzę. Mój wzrok zatrzymał się na oczach. Niebieskich oczach. Niewiem dlaczego, ale zatopiłam się w nich. Gdyby nie głos Liama to, nie wiem ile bym się wpatrywała w jego tęczówki.
-Violu pomożesz mi wybrać film?
-Tak jasne- powiedziałam wstając z kolan blondyna.- Nadal je trzymasz w swoim pokoju?
Chłopak kiwnął lekko głową i ruszył do pomieszczenia obok. Szybko ruszyłam za nim. Kiedy weszłam, drzwi za mną się zamknęły. Odruchowo się odwróciłam.
-To tylko wiatr- wyjaśnił chłopak zatrzymując się przy półce z płytami.
-Aha- odpowiedziałam cicho i podeszłam do chłopaka.
W ciszy szukaliśmy jakiegoś horroru. Kiedy minęło jakieś piętnaście minut, postanowiłam ją przełamać, jednak to Liam przejął pałeczkę.
-Podoba ci się Niall?
-Słucham?- spytałam z niedowierzaniem. Zdziwiło mnie jego pytanie. Dlaczego on chciał to wiedzieć?
-Czy podoba ci się Niall?- powtórzył nieodrywając wzroku od płyty, której miał w ręce.
________________________________________________________________
Co Violetta odpowie? Czy zrozumie, że Liam ją kocha? A jeśli tak to co z tym zrobi? 7 część już jutro ;)
-Już lepiej?- spytałam odsuwając się od niego.
-Jak ty to robisz?- odpowiedział pytaniem.
-Po prostu jestem sobą- powiedziałam z uśmiechem.
-To bądź ją dalej!- krzyknął przyciągając mnie do siebie.
-Violetta!Louis! Chodźcie tutaj!- zawołał was Liam.
-Już idziemy!- odkrzyknął Louis za mnie, po czym zwrócił się do mnie- To czego szukałaś?
-Dzbanka na kwiaty- powiedziałam odsuwając się od niego i podchodząc do jednej z szafek.
-Jakie kwiaty?- spytał podchodząc do ciebie.- Od kogo?
-Od Nialla. A co? Zazdrosny?
-Kto? Ja? Niee... Niby o co?
-No nie wie...
-Violetta, co tak długo?- spytał Niall wchodząc do kuchni.
-Już idę. Tylko szukałam dzbanka na róże- powiedziałam znajdując duży kufer z napisem "TYSKIE".- Mam! To co idziemy?
Szybko wyszłam z pokoju. Zobaczyłam, że wszystkie miejsca były zajęte, więc usiadłam na podłodze. Po chwili poczułam czyjeś ręce na swoim brzuchu. Moje ciało oderwało się od ziemi i po chwili usiadło na czyiś kolanach. Obejrzałam się aby zobaczyć, na kim siedzę. Mój wzrok zatrzymał się na oczach. Niebieskich oczach. Niewiem dlaczego, ale zatopiłam się w nich. Gdyby nie głos Liama to, nie wiem ile bym się wpatrywała w jego tęczówki.
-Violu pomożesz mi wybrać film?
-Tak jasne- powiedziałam wstając z kolan blondyna.- Nadal je trzymasz w swoim pokoju?
Chłopak kiwnął lekko głową i ruszył do pomieszczenia obok. Szybko ruszyłam za nim. Kiedy weszłam, drzwi za mną się zamknęły. Odruchowo się odwróciłam.
-To tylko wiatr- wyjaśnił chłopak zatrzymując się przy półce z płytami.
-Aha- odpowiedziałam cicho i podeszłam do chłopaka.
W ciszy szukaliśmy jakiegoś horroru. Kiedy minęło jakieś piętnaście minut, postanowiłam ją przełamać, jednak to Liam przejął pałeczkę.
-Podoba ci się Niall?
-Słucham?- spytałam z niedowierzaniem. Zdziwiło mnie jego pytanie. Dlaczego on chciał to wiedzieć?
-Czy podoba ci się Niall?- powtórzył nieodrywając wzroku od płyty, której miał w ręce.
________________________________________________________________
Co Violetta odpowie? Czy zrozumie, że Liam ją kocha? A jeśli tak to co z tym zrobi? 7 część już jutro ;)
środa, 14 sierpnia 2013
Liam-Część 5
transu wybudził mnie jego głos:
-Mogę wejść?
-Taak... Jasne. Proszę- rzekłam przesuwając się, tak aby niebieskooki mógł wejść.
-To dla ciebie- powiedział wręczając mi bukiet.
-Nie musiałeś.
-Uwierz mi, musiałem- powiedział z uśmiechem.
-Ale...
-Violetta kto to?- przerwał mi Liam wchodząc do przedpokoju.- O cześć Niall. Idziecie?
-Tak, tak. Już- odpowiedziałam biorąc róże od chłopaka i jako pierwsza wychodząc stamtąd. Udałam się do kuchni po dzbanek na kwiaty. Nawet nie zauważyłam, że za mną poszedł Louis. Podszedł do mnie po cichu, po czym krzyknął:
-Czego szukasz?
-Boże!- krzyknęłam z przerażenia. Kiedy zobaczyłam, kto mnie tak przestraszył zaczęłam się śmiać. Jego mina była bezcenna.- Hahahaha...
-A ty czego się śmiejesz?!- teraz to on krzyknął.- Najpierw mnie straszysz, a potem...
Nie dokończył, bo go przytuliłam.
-Już lepiej?- spytałam odsuwając się od niego.
_____________________________________________________________________
Następna część za chwilkę ;)
niedziela, 11 sierpnia 2013
Liam-Część 4
Spojrzałam na wyświetlacz. Faktycznie zdzwonił Louis.
-Tak?- powiedziałam odbierając słuchawkę.
-Hej Violetta- przywitał się chłopak.
-Skąd wiesz, że to ja?- zdziwiłam się.
-Harry...
-No tak i wszystko jasne- przerwałaś mu z uśmiechem.- To co przyjdziesz?
-Z chęcią. O ile Zayna tam nie będzie.
-Widzę, że nie tylko ja mam go dość- zaśmiałam się.
-Biorę to za tak. To do 18-stej- rozłączył się nie czekając na odpowiedz.
-Ten też?- spytałaś bardziej siebie.
-Co?-zapytał Liam zatrzymując się przed jego domem.
-Ten też się pierwszy rozłączył.
-Jacyś oni się dziwni zrobili.
-Lepiej idź się rozpakuj- powiedział Liam otwierając dom.
*kilka godzin później*
*Ding dong*
-Już idę!- krzyknęłam ze swojego nowego pokoju. Wyglądał mniej więcej tak:
Doskonale pasował do mojego gustu. Kiedyś nawet miałam podobny. I to bardzo. Z moich rozmyśleń wyrwał mnie głos Liama:
-Violetta! Louis i Harry przyszli!
Szybko zbiegłam na dół, po czym przywitałam się z chłopakami tak jak zawsze. Czyli całusem w policzek. Spojrzałam na zegarek. Było pięć po osiemnastej, a Nialla jeszcze nie było. "Gdzie on jest?" "Może coś mu się stało?". Z moich rozmyśleń wyrwał mnie dzwonek do drzwi. Szybko pobiegłam je otworzyć. Ku mojemu zdziwieniu w drzwiach ujrzałam...
___________________________________________________________________________
Hejj:** Przepraszam że tak długo, ale miałam karę i teraz dopiero udało mi się wejść na kompa:) może dzisiaj jeszcze pojawi się nowy rozdział ;)
-Tak?- powiedziałam odbierając słuchawkę.
-Hej Violetta- przywitał się chłopak.
-Skąd wiesz, że to ja?- zdziwiłam się.
-Harry...
-No tak i wszystko jasne- przerwałaś mu z uśmiechem.- To co przyjdziesz?
-Z chęcią. O ile Zayna tam nie będzie.
-Widzę, że nie tylko ja mam go dość- zaśmiałam się.
-Biorę to za tak. To do 18-stej- rozłączył się nie czekając na odpowiedz.
-Ten też?- spytałaś bardziej siebie.
-Co?-zapytał Liam zatrzymując się przed jego domem.
-Ten też się pierwszy rozłączył.
-Jacyś oni się dziwni zrobili.
-Lepiej idź się rozpakuj- powiedział Liam otwierając dom.
*kilka godzin później*
*Ding dong*
-Już idę!- krzyknęłam ze swojego nowego pokoju. Wyglądał mniej więcej tak:
Doskonale pasował do mojego gustu. Kiedyś nawet miałam podobny. I to bardzo. Z moich rozmyśleń wyrwał mnie głos Liama:
-Violetta! Louis i Harry przyszli!
Szybko zbiegłam na dół, po czym przywitałam się z chłopakami tak jak zawsze. Czyli całusem w policzek. Spojrzałam na zegarek. Było pięć po osiemnastej, a Nialla jeszcze nie było. "Gdzie on jest?" "Może coś mu się stało?". Z moich rozmyśleń wyrwał mnie dzwonek do drzwi. Szybko pobiegłam je otworzyć. Ku mojemu zdziwieniu w drzwiach ujrzałam...
___________________________________________________________________________
Hejj:** Przepraszam że tak długo, ale miałam karę i teraz dopiero udało mi się wejść na kompa:) może dzisiaj jeszcze pojawi się nowy rozdział ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


