niedziela, 11 sierpnia 2013

Liam-Część 4

Spojrzałam na wyświetlacz. Faktycznie zdzwonił Louis.
-Tak?- powiedziałam odbierając słuchawkę.
-Hej Violetta- przywitał się chłopak.
-Skąd wiesz, że to ja?- zdziwiłam się.
-Harry...
-No tak i wszystko jasne- przerwałaś mu z uśmiechem.- To co przyjdziesz?
-Z chęcią. O ile Zayna tam nie będzie.
-Widzę, że nie tylko ja mam go dość- zaśmiałam się.
-Biorę to za tak. To do 18-stej- rozłączył się nie czekając na odpowiedz.
-Ten też?- spytałaś bardziej siebie.
-Co?-zapytał Liam zatrzymując się przed jego domem.
-Ten też się pierwszy rozłączył.
-Jacyś oni się dziwni zrobili.
-Lepiej idź się rozpakuj- powiedział Liam otwierając dom.
*kilka godzin później*
*Ding dong*
-Już idę!- krzyknęłam ze swojego nowego pokoju. Wyglądał mniej więcej tak:
Doskonale pasował do mojego gustu. Kiedyś nawet miałam podobny. I to bardzo. Z moich rozmyśleń wyrwał mnie głos Liama:
-Violetta! Louis i Harry przyszli!
Szybko zbiegłam na dół, po czym przywitałam się z chłopakami tak jak zawsze. Czyli całusem w policzek. Spojrzałam na zegarek. Było pięć po osiemnastej, a Nialla jeszcze nie było. "Gdzie on jest?" "Może coś mu się stało?". Z moich rozmyśleń wyrwał mnie dzwonek do drzwi. Szybko pobiegłam je otworzyć. Ku mojemu zdziwieniu w drzwiach ujrzałam...
___________________________________________________________________________
Hejj:** Przepraszam że tak długo, ale miałam karę i teraz dopiero udało mi się wejść na kompa:) może dzisiaj jeszcze pojawi się nowy rozdział ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz